Athlon XP 2000+ a Ram
isbjorn
posiadam właśnie taki procesor, kręci się bez problemu na 12,5*153. temperatura jest taka jak była na początku, czyli podczas 'lekkiej' pracy np. przeglądania stron wynosi 42, a w stresie 46. gdy dam szyne na 160, tak aby uzyskać 2ghz to wówczas po paru minutkach komp się sam resetuje. jest to zapewne wina ramu - 2*256mb no name. niby ddr 400, ale pracują na 333 i po zwiększaniu szyny nadal były 333 (podejrzewam, bo przy uruchamianiu kompa właśnie tyle mi wskazywało). inwestować w nowe ramy np. kingstony, radiatory na pamięci (zwykłe aluminiowe) czy bawić się napięciem? co mam teraz zrobić? napiszcie co Wy byście zrobilo będąc na moim miejscu.pozdro 8)
a próbowałeś dać większe napięcie na CPU?
nie, nie próbowałem, ale obawiam się, że to nieuniknione